Zasadnicza Szkoła Zawodowa Kęty

I Niepodległościowy Jesienny Zlot Młodzieży Powiatu Oświęcimskiego

Sobota, 27 listopada Anno Domini 2010 . To tego właśnie dnia, ekipa Szkolnego Koła Turystycznego „20-stka” wraz z kilkoma „nie- zrzeszonymi” uczniami, podjęła wyzwanie przemarszu z Bielan do Kęt.Był to I Niepodległościowy Jesienny Zlot Młodzieży Powiatu Oświęcimskiego. (jesienny, a śniegu było…)Dzień, chodź weekendowy, nie sprzyjał piechurom.



Niezbyt dobre warunki pogodowe nie zepsuły jednak planów najwytrwalszym uczestnikom. Zbiórka, która miała miejsce o godzinie 9.20, trochę zaniepokoiła 3-osobowe grono. Zważając na to, iż lista uczestników liczyła 15 osób. Zdeterminowani  udaliśmy się do Bielan, skąd to mieliśmy rozpocząć kolejną z naszych wielu wędrówek. Na starcie dołączyły do nas jeszcze 3 osoby. I tak w 6-osobowym składzie ruszyliśmy w drogę, w czasie której rozmyślaliśmy nad tym, jaką pieśń patriotyczną zaśpiewamy, gdyby nasza ekipa muzyczna nie dotarła na metę.



Już na początku wyprzedziliśmy grupę reprezentującą szkołę podstawową, która chodź liczniejsza, nie wytrzymywała naszego tempa. A tak nawiązując do drogi. Niektórzy z nas, z powodu dziur oraz lodu, doświadczyli wielu poślizgnięć, a nawet upadku.Mijaliśmy także panów z koła łowieckiego. Zastanawiając się, na co tak właściwie zakładają sieci. Droga mijała nam szybko. Dzięki niewyczerpalnemu zapleczu pomysłów niektórych osób, po drodze nabyliśmy apteczkę, która była jednym z punktowanych elementów tego rajdu. I tak około godziny 11.30 dotarliśmy pod Klasztor Franciszkanów, który to był celem naszej wędrówki. Widząc jak dużo czasu nam pozostało, udaliśmy się do kęckiego muzeum, które  było dziś otwarte dla uczestników rajdu (wstęp wolny!) Po zwiedzeniu oraz wysłuchaniu ciekawych historii dotyczących przeszłości Kęt, powędrowaliśmy do kaplicy św. Jana Kantego. Tam uczestniczyliśmy w bardzo ciekawym wykładzie dotyczącym życia św. Patrona , a także na temat wnętrza samej kaplicy.
Kolejno udaliśmy się do klasztoru ojców Franciszkanów.  Czekała na nas ciepła herbata oraz posiłek. Następnie 3 osoby z grupy uczestniczyły w konkursie wiedzy o Kętach, a reszta oglądała pokazy strzeleckie w wykonaniu żołnierzy różnych formacji Wojska Polskiego (np. żołnierzy gen. Andersa, czy marszałka Piłsudskiego).




Zakończenie rajdu miało miejsce w kaplicy. I tu trzeba przyznać, że nie ma wyzwania, którego 20-stka by się nie podjęła. A mianowicie: w małym, 6-osobowym składzie wyszliśmy na środek i zaśpiewaliśmy pieśń patriotyczną („Przybyli ułani”). Bez instrumentów (które były w plecakach) i ekipy muzycznej. :) A echo niosło i niosło…. I grało , grało…W nagrodę za udział dostaliśmy parę upominków oraz piękny dyplom. W przyszłym roku, jeśli zostaniemy zaproszeni na kolejny rajd, to na pewno wybierzemy się znów. :) Ahoj przygodo :)


Made by Pati