Zasadnicza Szkoła Zawodowa Kęty

Wyprawa na Podlasie

Trzy szkoły, trzy religie , trzy noclegi...

   Nocą, a właściwie  wczesnym  rankiem 11 września grupa zapaleńców wyrusza spod Kęckiego Domu Kultury poznawać nieznane Podlasie. Zapaleńcy są wiekowo zróżnicowani- od dzieci ze szkoły podstawowej, poprzez gimnazjalistów (ZSGNr1 w Kętach) do maturalnej młodzieży z technikum (PZNr10SME Kęty). Łączy ich niechęć do spania, chęć odkrywania.

   Pierwszym celem wycieczki jest urokliwe miasteczko ojca Mateusza-Sandomierz, które pozostaje dla nas nadal niezdobyte. Wszystko przez  nieustępliwy deszcz i mgłę. Sandomierz zamieniamy więc na  malowniczy Lublin. Dalej droga prowadzi nas na Świętą Górę prawosławia –Grabarkę. Tutaj zamyśleni, podziwiamy setki krzyży stojących wokół cerkwi  oraz samą cerkiew. Dowiadujemy się czym jest ikona, ikonostas i  pop (nie kojarzyć z  muzyką!).  Dalej przez urokliwe wioski docieramy do Hajnówki-miejsca  znanego z Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej, i dalej... aż do samej Białowieży. Tradycyjna kolacja, wieczorny spacer po Białowieży i długie nocne dyskusje- tak zakończyliśmy dzień pierwszy.

   Następny dzień wita nas słoneczną pogodą, jak gdyby przyroda chciała nas wynagrodzić za wcześniejszy deszcz. W pełnym słońcu wyruszamy ścieżkę dydaktyczną Białowieskiego Parku Narodowego w poszukiwaniu żubrów i historii zaklętej w drzewach, gdyż wiele z nich ma imponujące rozmiary i wiek. Nierzadko najwyższe świerki osiągają 52m wysokości a  najstarsze dęby liczą ponad 400_lat. Chlubą parku jest dąb Jagiełły, który w wieku ok._500_lat został powalony przez wiatr. Kolejnym etapem odkrywania Podlasia jest  Supraśl  położony w sercu Puszczy Knyszyńskiej. Swoje podwoje otwiera przed nami Monaster Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Supraślu, który jest jednym z sześciu prawosławnych monasterów męskich w Polsce. Brat Jacek w aktorski wprost sposób przedstawia historię i wkład klasztoru w dzieje Polski i naszej kultury. Równie ciekawym miejsce okazuje się muzeum ikon liczące około 4004 wizerunków Matki Boskiej, ikony wyobrażenia Trójcy Świętej, ikony kalendarzowe. Ważne miejsce w kolekcji zajmują metalowe ikony podróżne, plakiety i krzyże. Dalej ruszamy do Białegostoku-stolicy Podlasia. Okazuje się ona niezwykle pięknym nowoczesnym miastem, które w udany sposób łączy w sobie przeszłość z teraźniejszością, kulturę Wschodu i Zachodu. Cudowna starówka, weekendowy nastrój ulicy oraz niepowtarzalny widok pałacu Branickich wprawia wszystkich uczestników wyjazdu w magiczny nastrój.

   Sobota to trzeci dzień na szlaku. Tym razem autokarem wyruszamy do polskich Tatarów. Naszym celem są Kruszyniany. Jest to najstarsze w obecnych granicach Polski skupisko wyznawców islamu. Tutaj znajduje się również unikalny zabytek-najstarszy w Polsce muzułmański meczet drewniany z_XVIII_w., po którym oprowadził nas Dżemil Gembicki - przewodnik i administrator meczetu. To spotkanie uznać należy za niezwykłe-odmienność kulturowa i religijna islamu staje się dla nas bardziej zrozumiała dzięki  życzliwości i bogatej osobowości przewodnika. Po spotkaniu posilamy się w "Jurcie Tatarskiej", prowadzonej przez Dżennetę Bogdanowicz. W Jurcie jemy przysmaki kuchni tatarskiej,  pieroga tatarskiego z mięsem wołowym oraz wiele, wiele słodkości. Ten etap podróży pozostawia w nas przekonanie o niezwykłym patriotyzmie polskich Tatarów, którzy podkreślają, że Polska jest ich  Ojczyzną i domem. Ale to nie koniec sobotnich atrakcji, przed nami jeszcze Biebrzański Park Narodowy, znany w Europie jako jeden z największych zespołów torfowisk i bagien oraz właściwej sobie fauny i flory. Tutaj pod czujnym okiem przewodników poszukujemy łosia po jego śladach, przez lupę obserwujemy rosiczkę, uczymy się odróżniać trawę od trzciny, wypatrujemy dobrze ukrytych gniazd remiza, wąchamy tatarak. Na terenie parku znajduje się słynna nigdy niezdobyta twierdza Osowiec.  Jest to potężny, rosyjski fort zbudowany pod koniec XIX_w. na jedynej przeprawie przez bagna biebrzańskie. Po II_wojnie światowej w dużej mierze popadł w ruinę, dlatego oglądamy go z pewnej odległości. Po tak wyczerpującym dniu powrót do Białegostoku i… oczekiwane przez młodzież wyjście na wieczorny spacer po mieście. I znowu zachwytom nie ma końca!

   Ostatni wycieczkowy poranek daje nam możliwość uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej, sprawowanej w modernistycznym kościele katolickim św._Rocha lub, wsłuchując się w niezwykłe śpiewy cerkiewne, w soborze św. Mikołaja. Droga do domu wiedzie nas przez Tykocin-miejsce zasiedlone do II_wojny światowej w połowie przez ludność żydowską. Dzisiaj  po jej mieszkańcach pozostała druga co do wielkości synagoga w Polsce. Refleksyjny nastrój wywołany  historią miejsca powoli znika pod wpływem słonecznego dnia i wspaniałych tykocińskich lodów. I w takich radosnych nastrojach wracamy do Kęt, przekonani o pięknie Podlasia, bogactwie i różnorodności polskiej historii, wszędzie spotykając się z życzliwością i sympatią jej mieszkańców. Wspólna podróż trzech szkół śladami trzech religii jest dowodem, że pasja oraz dobra wola ludzi łączy świat niwelując naturalne różnice.

 

PZNr10SME
ZSGNr1 Kęty