Zasadnicza Szkoła Zawodowa Kęty

Jak Święty Mikołaj spotkał się z "Kopernikiem" na Błatniej

Jak tradycja wskazuje, w nocy z 5 na 6 grudnia każdego roku, Św. Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych…

A jak wiadomo, przychodzi z - w góry.

   Dlatego  Kółko Turystyczne „20-stka” działające w PZNR10 SME w Kętach, oczywiście 5.12.2015, oczywiście świtem, i jasne, że w sobotę, wyruszyło w góry na spotkanie ze Świętym Mikołajem. Początkowe znaki na niebie i ziemi wskazywały na Rysiankę, ale -Śnieżynki, elfy, renifery, ciężarówki z coca-colą, Dziady Mrozy… - ostatecznie przekaz był jednoznaczny – przybędzie na Błatnią.

   I tak grupa śmiałków bladym świtem rozpoczęła kolejną przygodę z PKP, udając się do Bielska-Białej, stamtąd na Szyndzielnię i już prościutko ośnieżonym, oszronionym  i zmrożonym szlakiem na Błatnią.

   Dziwnie spoglądali na nas przechodnie. Dzieci machały do nas z daleka, podróżni bez żenady oglądali się za naszą grupą, maszynista w pociągu aż zerkał przez lusterko przez lewe ramię, napotkani na szlaku turyści przecierali oczy ze zdumienia i pytali o prezenty. Wszystkie napotkane osoby obdarzały nas szerokimi uśmiechami na twarzach.

   Fakt, biliśmy się śnieżkami, badaliśmy wytrzymałość zamarzniętego lodu, ślizgaliśmy się łapiąc raz za razem zające, mieliśmy czapki mikołajowe na głowach, dzwonki ślicznie i świątecznie dzwoniące przy plecakach, no ale jak inaczej można wyglądać udając się na spotkanie z Mikołajem?

   W schronisku na szczycie Błatniej wzbudziliśmy lekką sensację, a w świąteczną atmosferę wszystkich zebranych turystów wprawił Św. Mikołaj, wchodząc ze swoimi pomocnikami, gromkim ho ho ho ho i wielkim worem prezentów do schroniskowej jadalni. Nastąpił wyczekiwany przez wszystkich moment otwierania podarków, podziwiania pomysłowości Mikołaja w doborze prezentów – niespodzianek, degustacja słodyczy.

Widocznie byliśmy grzeczni, a Mikołaj w przyszłym roku znów przyjdzie 6 grudnia.

Made by O.